Dostęp do wody pitnej jest największym problemem dla człowieka, który znajdzie się w sytuacji przymusowej z dala od cywilizacji i nie mogąc liczyć na szybką pomoc. Kardynalną zasadą jest – nie pić wody nieuzdatnionej. Wody, co do której nie mamy stu procentowej pewności, że nadaje się do spożycia. Nierozważność może kosztować powikłania gastryczne, które opóźnią marsz i odbiorą siły wędrowcowi.
Jakie są sprawdzone sposoby na uzdatnianie wody?
Jeśli nie mamy do dyspozycji filtra ze związkami srebra, zapobiegającymi infekcjom lub tabletek odkażających wodę, najlepszym, starym, sprawdzonym i stosowanym od wieków sposobem jest gotowanie. Zabija gros flory bakteryjnej, uszczuplając przy tym odrobinę zasoby przez parowanie, ale są to straty konieczne. Wcześniej przed gotowaniem należy wodę przefiltrować. Filtr można wykonać z surowców dostępnych w najbliższej okolicy. Młode gałązki świerku lub jodły zatrzymają grubsze zanieczyszczenia; mniejszy kaliber osiądzie na złożu z piasku, a reszty dokona pokład węgla drzewnego.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczyszczanie wody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczyszczanie wody. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 kwietnia 2017
niedziela, 1 stycznia 2017
W poszukiwaniu źródła.
Picie wody wprost ze strumienia może skończyć się poważnymi kłopotami. Biegunka może być najłagodniejszym wymiarem kary. Woda zaczerpnięta wprost z górskiego potoku może zawierać szczepy bakterii, na które układ pokarmowy nie jest przygotowany. Wystarczy, że wcześniej poddaliśmy się kuracji antybiotykowej i mamy uszczuploną naturalną florę bakteryjną, najeźdźcy mogą szybko pokonać pierwszą linię naszej obrony. Wodę bezwzględnie należy przygotować do spożycia.
Jak, w warunkach polowych, przeprowadzić oczyszczanie oraz uzdatnianie wody?
Pierwszym, najczęściej stosowanym sposobem jest poddanie wody działaniu wysokiej temperatury. Zwykłe gotowanie zabija większość drobnoustrojów. Stosowanie filtrów jest zalecanym sposobem pozbycia się zanieczyszczeń stałych. Prosty filtr trójsegmentowy można wykonać z materiałów dostępnych w terenie i tego, co nosimy na sobie. Na prostym trójnogu z gałęzi zawieszamy trzy półki z ubiorów przyniesionych ze sobą. Pierwszy jest tylko z tkaniny i zatrzymuje najgrubsze zanieczyszczenia. Jeśli cierpimy na niedostatek ubiorów, pierwszą część filtra można zrobić ze świerkowych gałązek. Na drugim poziomie, na tkaninę sypiemy, wypłukany i wyparzony lub wypalony żwir. Trzeci segment najważniejszy stanowi wkład z węgla drzewnego, najlepszego materiału filtracyjnego, ze względu na swą porowatość. Na wypad w głuszę najlepiej zaopatrzyć się w filtr produkowany specjalnie na tę okazję. Urządzenie chloruje wodę, a dzięki związkom srebra zapobiega wtórnemu zanieczyszczeniu. Można też stosować tabletki do uzdatniania wody lub preparaty w kroplach o tym samym działaniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
